NIK to nie CBA

Krzysztof Kwiatkowski
Czy państwo polskie potrzebuje Najwyższej Izby Kontroli - to tytuł wykładu, który wygłosił Krzysztof Kwiatkowski, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

Tak, zresztą jak każde. Nie ma chyba takiego kraju na świecie, w którym nie ma odpowiednika polskiej NIK. Są prawdopodobnie we wszystkich państwach, tylko rozmaicie ulokowane w strukturach państwowej władzy. Mają także różne uprawnienia. Polska NIK np. nie wydaje decyzji administracyjnych, a jedynie raporty pokontrolne. W Chinach tamtejszy NIK może nawet wnioskować do sądu o karę śmierci i nie zdarzyło się, aby chińskie sądy jeszcze jej nie orzekły.

Po co jest NIK?

- NIK to narzędzie, które ma chronić obywatela przed omnipotencją państwa, bo w sporze z państwem obywatel jest zawsze stroną słabszą. NIK jest elementem państwa prawa - zapewniał Krzysztof Kwiatkowski.

Jak działa NIK?

W oparciu o 4 zasady: legalności, gospodarności, celowości i rzetelności.

Kogo może kontrolować NIK?

Praktycznie wszystkich, bo wszystkie organy administracji publicznej, państwowe osoby prawne oraz organizacje społeczne i firmy prywatne, jeśli korzystały z pieniędzy publicznych, np. funduszy europejskich, czy odpisu 1% od podatku.

Zdaniem prezesa NIK instytucja, którą kieruje jest jedną z najbardziej transparentnych. A to dlatego, że wszystkie swoje raporty publikuje i są one dostępne na stronie NIK. Nie wszystkie instytucje tego rodzaju działają tak otwarcie.

W połowie badanych podmiotów NIK nie znajduje uchybień. Publiczny rozgłos zyskują jednak tylko te raporty, w których kontrolerzy publikują uchybienia. Większość kontroli NIK to kontrole zapowiedziane. Ale przeprowadza także kontrole doraźne. Wyniki kontroli bywają niekiedy zaskakujące. Po kontroli ferm wiatrowych w Polsce kontrolerzy NIK stwierdzili, że najlepsze wiatry wieją na działkach wójtów, burmistrzów i radnych. Najwięcej ferm wiatrowych na nich zostało zlokalizowanych. Czemu? Bo opłaty za wykorzystanie gruntu wahają się od kilkunastu do 200 tys. zł rocznie.

Zapowiedziane kontrole stacji paliw wykonane przez instytucje kontrolne wykazały nieprawidłowości w 3% stacji. Ich doraźna i niezapowiedziana kontrola NIK wykazała jednak uchybienia w 60% stacji.

Kontrole NIK prowadzą jednak nie tylko do wykrywania jednostkowych nieprawidłowości, ale i błędów systemowych. Polskie przepisy dotyczące budowy autostrad nakazywały budowę ekranów dźwiękochłonnych nawet na bezludziu, jeśli ono w planach zagospodarowania przeznaczone było pod zabudowę. Skutek był taki, że powstało dziesiątki kilometrów ekranów w szczerym polu, np. między warszawa a łodzią. Za ogromne pieniądze. Raport NIK w tej sprawie zmieniał przepisy.

Prezes NIK po godzinnym wykładzie, który wygłosił ciekawie i z pewną swadą, dał słuchaczom czas na pytania. Jeden z nich zapytał ile zarabia inspektor NIK i jak można nim zostać.

Średnia płaca w NIK to 9000 zł brutto. Inspektor NIK jest pracownikiem mianowanym i ma autonomię w swej pracy. Dlatego, prezes uważa, że praca w jego instytucji jest atrakcyjna. Właśnie trwa nabór do centrali i delegatur.

Prezes NIK przybył na UWM na zaproszenie prof. Ryszarda Góreckiego, rektora UWM. Słuchaczami byli studenci i pracownicy UWM. Wykład odbył się 23 kwietnia w Centrum Konferencyjnym. Krzysztof Kwiatkowski był pierwszy raz na UWM i chwalił Kortowo za wygląd i wygodę.

lek

w kategorii