Kształcenie medyczne na UWM - zawsze priorytetem

Przy szczelnie wypełnionej sali odbyło się 19 czerwca w Centrum Symulacji Medycznej spotkanie kolegium rektorskiego z pracownikami Collegium Medicum UWM. Rozmawiano o przyszłości kształcenia medycznego na UWM.

Na wstępie spotkania prof. Ryszard Górecki, rektor UWM poinformował, że postanowił nie powoływać nowego prorektora ds. Collegium Medicum do 1. 10. 2019 r. Jego obowiązki podzielił między pozostałych prorektorów. Prof. Jerzy Przyborowski zajmie się statutem kolegium, wdrażaniem przepisów nowej ustawy i sprawami kształcenia. Prof. Jerzemu Jaroszewskiemu będą podlegać badania naukowe; prof. Mirosławowi Gornowiczowi – sprawy finansowe i Szpital Uniwersytecki. Natomiast pilotowanie inwestycji związanych z rozbudową szpitala rektor powierzył dr. inż. Aleksandrowi Sosze – kanclerzowi UWM.

- Kształcenie medyczne, w tym lekarzy, zawsze będzie dla nas priorytetem - zapewnił na wstępie spotkania prof. Górecki i przypomniał, jak przed laty starał się o utworzenie medycyny na UWM. Następnie każdy z prorektorów zgodnie ze swymi kompetencjami omówił sytuację związaną z kształceniem medycznym.

Prof. Jerzy Przyborowski, prorektor ds. kształcenia i studentów wyjaśniał zebranym, w oparciu o odpowiednie przepisy obecnej ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym, dlaczego 1 stycznia 2020 r. Wydział Nauko Zdrowiu przekształci się w Szkołę Zdrowia Publicznego.

Jeśli dyscyplina naukowa podlegająca ocenie parametrycznej nie będzie mieć co najmniej oceny B+, uniwersytet nie będzie mógł prowadzić w niej kształcenia. W dyscyplinie z kategorią B+ co najmniej 75% zajęć muszą prowadzić nauczyciele akademiccy zatrudnieni w danej jednostce, jako podstawowym miejscu pracy i w pełnym wymiarze czasu. Nauczyciel akademicki w myśl nowych przepisów może mieć tylko jedno podstawowe miejsce pracy.

WNoZ powinien przejść ocenę w 2021 r. Można przewidywać, że jej wynikiem byłaby ponownie kat. C, gdyż przez najbliższe 2 lata wydział nie zdoła wypracować odpowiedniego dla kat. B+ dorobku naukowego.

- Na to trzeba czasu i współpracy z innymi jednostkami UWM – dodał prof. Jerzy Jaroszewski, prorektor ds. nauki.

Wydział Lekarski i Szkoła Zdrowia Publicznego ponowną ocenę przejadą zatem w 2025 r.

 - Liczymy, że do tego czasu szkoła spełni wymogi stawiane kategorii B+ - podkreślił prof. Jaroszewski. Z kolei prof. Mirosław Gornowicz, prorektor ds. ekonomicznych i rozwoju wyjaśniał rzecz od strony finansowej. Przychody UWM to w 75% subwencja z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Reszta to dochody własne.

- Ministerstwo Zdrowia na kształcenie medyczne nie daje już nic – poinformował prof. Gornowicz. Jednostki z kategorią naukową C nie dostają  jednego z siedmiu składników algorytmu służącego do podziału subwencji, ważnego, bo odpowiadającego za 25 % subwencji. Uczelnia musi je utrzymywać z dochodów własnych. Rok 2016 ówczesny Wydział Nauk Medycznych zamknął stratą 2,9 mln zł. 2017 r. Collegium Medicum zamknęło stratą 2,7 mln zł, a ubiegły też z ok. 5 mln zł straty. UWM pokrył je z dochodów własnych, bo subwencję na wydziały dzieli według tych samych kryteriów, które MNiSW stosuje do dzielenia pieniędzy dla uczelni.

- Od początku kształcenia medycznego na UWM wydaliśmy na nie już ok. 90 mln zł - uzupełnił rektor.

Prof. Sławomir Przybyliński naświetlił sytuację w Collegium Medicum od strony kadrowej.

- Wydział Lekarski ciągle się rozwija. Na koniec września 2018 r. pracowało na nim 170 osób, a obecnie 195. Niestety, struktura zatrudnienia z punktu widzenia nowych przepisów jest zła, bowiem 139 osób pracuje w nim na pełnym etacie i aż 56 - na niepełnym. Na WNoZ na pełnym etacie jest 47 osób i na niepełnym 24. Tymczasem od 1.10. 2019 r. 75% zajęć muszą realizować nauczyciele zatrudnieni na UWM na pierwszym etacie. Ponadto na pracowników zatrudnionych na umowy cywilno-prawne nie ma subwencji - przypomniał prorektor ds. kadrowych.

Dyskusja, która wywiązała się po wystąpieniach rektorów w zasadzie dotyczyła jednej kwestii. Nauczyciele akademiccy pracujący w Collegium Medicum są lekarzami praktykami i wielu z nich pracuje w szpitalach nienależących do UWM. Praktyka lekarska przy łóżku pacjenta i dydaktyka zajmują im dużo czasu, a przez to brakuje im go na pracę naukową. Jeśli nie ma dorobku naukowego to nie będzie dobrej oceny parametrycznej. Taka sytuacja dorowadzi w końcu do zapaści – podkreślali pracownicy kolegium.

- Mamy w Polsce niedobór lekarzy. Wymóg posiadania przez wydział co najmniej kat B+ doprowadzi do tego, że niektóre wydziały w Polsce trzeba będzie zamknąć. Do tego ma prowadzić reforma? – pytał jeden z zebranych.

- Ten przepis to wyraz obawy środowiska medycznego o zapewnienie wysokiej jakości kształcenia – wyjaśnił prof. Jaroszewski.

Mówcy sugerowali, aby władze UWM obniżyły pensum dydaktyczne pragnącym się rozwijać naukowo lekarzom. Prof. Górecki zobowiązał się do zwołania w ciągu tygodnia zebrania z dyrektorami szpitali olsztyńskich dla omówienia tej sprawy.

- Wspólnie musimy zadbać o budowanie dobrej przyszłości naszej medycyny na UWM. Ślubuję, że o to zadbam. Obym tylko był zdrowy – tymi słowami zakończył rektor trwające 2 godziny spotkanie kolegium rektorskiego z pracownikami Collegium Medicum UWM.

Lech Kryszałowicz

w kategorii